Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tej dekadzie dojdzie do całkowitej zmiany geopolitycznej. Zmaleje, i to bardzo, rola Rosji i państw arabskich, wzrośnie – do pozycji hegemona – rola USA. Nastąpią także zmiany w czołówce najważniejszych państw w Europie. Liczyli się będą sojusznicy Stanów i te kraje, które zainwestują w produkcję energii z łupków.
Oczywiście pisanie o przyszłości zawsze jest obarczone możliwością popełnienia błędu. Wiadomo jednak, co determinuje rozwój gospodarczy, a więc i pozycję w światowej polityce: tania energia i zaawansowane technologie.
Nowe czasy
Do tej pory źródła bogactwa były podzielone: technologie miały Stany Zjednoczone i największe kraje Europy. Źródła energii znajdowały się zaś w państwach słabo rozwiniętych, czyli w krajach Azji i Afryki oraz w Rosji. Największym beneficjentem były tu oczywiście kraje arabskie, w tym Iran, i Rosja. Rozwój gospodarczy powodował wzrost cen paliw, a to było z kolei przyczyną problemów finansowych. Co gorsza kraje posiadające znaczące złoża ropy, zamiast inwestować we własny rozwój, prowadziły agresywną politykę, sprzeczną często z interesem zarówno własnych obywateli, jak i sąsiadów. Świat musiał je tolerować, bo bał się utraty źródeł energii.
Rosja po implozji z początku lat dziewięćdziesiątych zaczęła odbudowywać swoją potęgę militarną i dążyć do odtworzenia imperium, zachowując się niemal tak agresywnie, jak w czasach ZSRS. Przejęła kontrolę nad sprzedażą i produkcją własnej ropy i gazu, których ceny wzrosły. Tymczasem Ameryka i Europa, pogrążone w kryzysie finansowym, wydawały się słabnąć. Ostatnie lata jednak pokazują, że sytuacja może się zmienić całkowicie na niekorzyść Rosji i krajów arabskich. Gigantyczny wzrost cen gazu wymusił na USA masowe uruchomienie nowych technologii wydobywczych.
Koniec starych potęg
Doprowadziło to do gwałtownego wzrostu produkcji gazu z łupków i innych źródeł niekonwencjonalnych. USA, zamiast być importerem gazu, stały się jego eksporterem. Gaz skroplony, który trafiał za ocean, teraz powędrował do Europy. Jego ceny zaczęły gwałtownie spadać. Jeszcze kilka lat temu Amerykanie płacili za metr sześcienny gazu 400 dol. – obecnie ok. 80. Co ważniejsze, pieniądze te nie wypływają za granicę – inwestowane są w kraju. Tani gaz powoduje, że wiele branż, które dekadę temu uciekły z USA, zaczyna tam wracać. Ameryka w tym roku weszła na ścieżkę wzrostu, czemu nie przeszkodzi nawet kryzys finansowy. Eksporterom energii pozostała jeszcze ostatnia deska ratunku: ropa. Jednak i tu nie ma dla nich dobrych wiadomości. W łupkach jest nie tylko gaz, lecz także ropa. Jest jej prawdopodobnie o wiele więcej niż ropy wydobywanej konwencjonalnie. Co prawda do niedawna wydobycie to było mało opłacalne, obecnie jednak wzrost cen ropy i spadek cen gazu powodują, że eksploatacja ropy łupkowej zaczyna być w USA niezłym biznesem. Tak jak Stany stały się z importera eksporterem gazu, tak w ciągu kilku – kilkunastu lat będą eksporterem ropy. To z kolei spowoduje gwałtowne obniżenie cen wszystkich paliw. Do jakiego poziomu?
Wygrana loteria
Odpowiedź na to pytanie jest dosyć oczywista: do poziomu niewiele wyższego niż koszt wydobycia ropy z łupków. Amerykanie będą tłoczyli ropę tak długo, aż natkną się na barierę opłacalności wydobycia. Ponieważ koszty technologiczne cały czas maleją, należy się liczyć z tym, że będą to raczej dziesiątki dolarów za baryłkę, a nie jak obecnie ponad 100. Wcześniej czy później Rosja i kraje arabskie będą musiały obniżyć swoje ceny. Paradoksalnie obecne wysokie ceny ropy przyspieszają tę zmianę, bo finansują rozwój nowych technologii w USA. Na miejscu eksporterów należałoby zrobić wszystko, aby obecne ceny były jak najniższe. Przedłużyłoby to okres ich dominacji na rynku paliw. Jednak tej refleksji brakuje zarówno w Moskwie, jak i nad Zatoką Perską.
W rozgrywce o paliwa z Rosją nie ma znaczenia to, czy w Polsce będzie wydobywany gaz łupkowy i ropa, czy też nie. Ma to oczywiście znaczenie dla nas. Jednak losy dotychczasowych eksporterów już są raczej przesądzone. Jest to bardziej kwestia lat niż dekad. Gazprom musi więc coraz bardziej obniżać ceny gazu. Przy okazji wychodzi na jaw, że jest bardzo niepewnym dostawcą. Ceny ropy, poza momentami politycznych zawirowań, też już raczej osiągnęły swoje apogeum. Wkrótce paliwa, których źródeł na świecie przybywa, zaczną tanieć. Niewiele pomoże wzrost gospodarczy Chin i Indii. Jeżeli kraje te nadal będą chciały zalewać świat tanią produkcją, muszą szukać tańszych źródeł energii. Łupki wyznaczyły barierę cen paliw, która może się okazać zabójcza dla ich dotychczasowych eksporterów oraz może być żyłą złota dla Stanów Zjednoczonych. Polska, pozostając w sojuszu z USA, wygrywa swój los na loterii.
GPC
O geopolitycznej rewolucji
-
Jezeli to prawda, dlaczego........... USA walczy o Ormuz?
-
Autor
Panie Tomaszu,
gaz łupkowy to nasza wielka szansa. Ale oby nie okazał się naszym wielkim przekleństwem.
Pozdrawiam.
-
Komentarz
Wydobwanie łupków w Ameryce Północnej i w Polsce to dwie różne sprawy. Róznice są zasadnicze - w Polsce łupki zalegają pod terenami o a) gęstym zaludnieniu i b) dużej wartości przyrodniczej. Polska nie posiada odpowiednich technologii i funduszy, by rozpocząć wydobycie łupków na skalę przemysłową. Istnieje za to ogromna presja polityczna związana z tym surowcem, bo każdy chce coś ugrać dla siebie.
Debata o łupkach w Polsce, powinna zawsze rozpoczynać się od przedstawienia pełnych kosztów tego przedsięwzięcia oraz od krótkiego streszczenia całego procesu technologicznego. Szczególnie trzeba wyjaśnić ile trwa przeprowadzenie badań, wierceń a następnie utylizacji płynu do szczelinowania.
Każda inna opowieść o łupkach nie zaczynająca się od tych danych będzie tylko demagogią i uprawianiem propagandy. Ludzie muszą wiedzieć!
-
sojusz z USA?
ależ Polska w sojuszu z USA DE FACTO już nie jest.
Poza tym USA też nie są tym państwem co kiedyś. Patriotic Act, obozy FEMA, pezwarunkowe poparcie dla ..., no to się akurat nie zmienia od lat.
-
@Anonymous
Jesli wydobywanie paliw z lubkow okaze sie oplacalne to pieniadze sie znajda....w bankach. To akurat najmniejszy problem. Najwiekszy to infiltracja polskiej polityki przez agenture soviecka, ktora zrobi wszystko by w Polsce to sie nie udalo! Dlatego tylko wspolpraca z USA moze przyniesc pozytywny skutek. Wspolpraca z Niemcami nie przyniesie bo oni takze sa infiltrowani przez soviety...
Nie jestem wielkim milosnikiem USA ale staram sie patrzec realnie.
-
Panie Redaktorze
To bardzo optymistyczna wersja zmian geopolitycznych. Tym bardziej, że mająca nastąpić w przeciągu dekady.
Kiedyś na wykładach ze stosunków mędzynarodowych jeden z profesorów U.W. powiedział, że "komunistyczne Chiny nigdy nie porzuciły wizji konfrontacji militarnej ze Stanami Zjednoczonymi. Dojdzie do niej w momencie zrównania arsenałów militarnych obu państw, bo takie są plany strategiczne sięgające jeszcze rządów Mao Tse Tunga, a realizowane jako testament polityczny przez jego nasępców".
Nie wiem czy coś się w międzyczasie zmieniło, ale Chiny prą nieustannie i konsekwentnie do roli mocarstwa światowego.
Prawdopodobnie grozi nam nowy podział świata, podobny do tego z okresu Zimnej wojny, jedynie z tą różnicą, że miejsce ZSRR zajmą Chiny.
Jest to tylko jeden z możliwych scenariuszy wydarzeń, bo nie zapominajmy, że Rosja swoje ambicje mocarstwowe również posiada i szybko z nich nie zrezygnuje.
Z tego tytułu możliwym jest sojusz Rosji z Chinami i np. z Iranem.
Sojusz taki na naszych oczach się właśnie zawiązuje. Być może jest to jedynie doraźne porozumienie, a nie jakaś długofalowa akcja wymierzona w USA.
Rosja poszukuje trwalszego sojuszu z U.E., a raczej z samymi Niemcami, które mogłyby być (są?)dostawcą najnowszych technologii i gwarantem modernizacji kraju. W chwili obecnnej Rosja faktycznie zostaje daleko w tyle za krajami rozwiniętymi. Doskonale wie o tym premier i prezydent Federacji Rosyjskiej. Wiedzą, że z eksploatacji złóż ropy, gazu i rud metali nie zbudują nowoczesnej gospodarki.
Porozumienie gospodarcze Rosji z Chinami, a z drugiej strony zaangażowanie Niemiec w przebudowę gospodarki rosyjskiej może pokrzyżować plany USA w budowie pozycji hegemona.
Jeżeli chodzi o Polskę, to dokładnie nie wiadomo, po której stronie się obecnie znajdujemy.
Chciałbym jednak, aby Pańska wizja się sprawdziła i, że razem będziemy świadkami tych zmian.
Pozdrawiam. Z.
-
Autor
Niech Pan się nie martwi o Arabów. Tysiące młodych studiuje na najlepszych uczelniach świata. Koszt wydobycia w Arabii Saudyjskiej czy Iraku to parę dolarów za baryłkę. Ropa z łupków nigdy nie będzie tańsza. Mają gigantyczne złoża konwencjonalne, a znajdą jeszcze nowe. także w Rosji i Azji Środkowej, być może w Chinach.
Gaz z łupków to brutalna ingerencja w środowisko. Ropa z łupków jeszcze bardziej. Można ostatecznie je pozyskiwać na federalnej amerykańskiej pustyni lub podobnej państwowej w Chinach (największe złoża na świecie), ale na prywatnej i urodzajnej Lubelszczyźnie? Czy gdyby wielkie złoża odkryto pod Puszczą Białowieską, w Kampinosie albo w Tatrach, byłby Pan za bezwzględną eksploatacją czy też nie? Warto się dobrze zastanowić i nie mieć w głowie tylko i wyłącznie złotego cielca i narodowych wizji o potędze.
-
@zedisdead
Jaki cel miałaby wojna Chin z USA? gdzie jest źródło konfliktu?
Te dwie gospodarki sa od siebie uzależnione i póki co nic nie zapowiada zmian. Jedyny wróg Chińczyków to Rosja i jej surowce oraz powoli rysujaca się siła Indii. Oczywiście wyścig między Stanami a Chinami będzie trwał, np w Afryce, ale bez wpływu na obustronne stosunki. Najbardziej zagrożona jest sytuacja Rosji, to państwo walczy o przetrwanie.
-
@orbi
Chyba nie wszyscy zrozumieli przesłanie tego co napisał Sakiewicz. Pan Tomasz daje nam takie światełko nadziei BEZ WZGLĘDU na polskie łupki. Ten tekst nie jest o łupkach w Polsce.
Prawdą jest, że ta nadzieja jest o tyle płocha, że ropa w krajach arabskich może być tańsza niż łupkowa zawsze. Po prostu zarobią mniej i ich wpływy zmaleją, ale czy to będzie całkowite odwrócenie ról?
Jeśli w tym roku firmy, któe to zapowiadają, rozpoczną produkcję reaktorów niklowo-wodorowych , czy palladowo - wodorowych, t obędziemy mieli rzeczywistą zmianę w przeciągu dekady. Tak gwałtowną, że aż niebezpieczną (bo co może zrobić Rosja z odciętymi wpływami z eksportu ropy i gazu?).
Oczywiście to tylko JEŚLI. Jeśli coś niemal nierealnego się ziści, ale jest wiele faktów i "ruchu" , który świadczy, że to możliwe...
-
@eloo
Trudno powiedzieć jaki miałyby cel Chiny w wojnie z USA.
Może właśnie chodzi o pozycję hegemona?
Trudno na to pytanie dzisiaj odpowiedzieć. Koncepcja to powstała w okresie "budowy "komunizmu w Chinach i mogła wypływać jedynie z pobudek ideologicznych. Może władze ChRL potrzebowały zewnętrznego zagrożenia, którym mogły epatować ciemną masę.
Świat w tym czasie się zmienił, ale czy Chiny rzeczywiście zmieniły się politycznie?
Faktem jest, co Pan zauważył, że Rosja jest dzisiaj wrogiem Chin. Nawet Za czasów ZSRR te stosunki były wrogie, ale to wcale nie oznacza, że nie można dzisiaj prowadzić wspólnych manewrów wojskowych, a w przyszłości np: za chinskie pieniadze eksploatować Syberii.
Prawdopodobnych scenariuszy jest wiele i to jest sedno zagadnienia.
Geopolityka to złozony system.
Gaz i ropa z łupków to może być za mało dla ustanowienia Pax americana.
Pzdr. Z.
-
@autor
Największym beneficjentem były tu oczywiście kraje arabskie, w tymIran, i Rosja.
Chyba "oraz", bo Rosja i Iran to nie są kraje arabskie.
-
@orbi
Czy jest opracowana jakaś mapa dotycząca lokalizacji tych łupków w Polsce?
-
glupia sprawa
No moze byc:
"Łupki wyznaczyły barierę cen paliw, która może się okazać zabójcza dla ich dotychczasowych eksporterów oraz może być żyłą złota dla Stanów Zjednoczonych. Polska, pozostając w sojuszu z USA, wygrywa swój los na loterii."
Tylko jakos tak sie zlozylo...Prezydent Polski zostal uwypadkowiony
w niewyjasnionych okolicznosciach podobno nad Smolenskiem.
Jakos tak ma dla mnie wieksze znaczenie wyjasnienie tej smierci
niz "wygrana losowa".
Nie wyobrazam sobie sojuszu z US po smolenskich trupach tak samo
jak nie wyobrazam sobie wspolpracy z Rosjanami-po smolenskich trupach.
No byc moze zostanie to uznane za malo tzw pragmatyczne.
Z mojej perspektywy wyjasnienie tego co stalo sie w Smolensku-albo
nad Smolenskiem jest sprawa kluczowa.
Zdaje sie pani Clinton cos w Monachium wspominala o zaufaniu
tzw srodkowej europy?
Nie jestem pewny czy mowa byla o Polsce? Zakladam ze tak.
Za dwa miesiace bedziemy obchodzic druga rocznice uwypadkowienia
nad Smolenskiem. Tzw swiat milczy-w tem US. W tym Clinton i Obama.
Merkel i Sarkozy -premier Angli, Czech, Wegier, Szwecji, Norwegii,
Danii,Wloch,Hiszpani,itd itp.
Istenienie w XXI wieku we wspolnocie ktora przemilcza zbrodnie
bo tak wygodnie jest -"wygranym losem"-nie jest. Wrecz przeciwnie.
A gaz lupkowy? No Polakom -moze sie okazac, moze byc wszystko
jedno kto ich w kanal wpuszczac bedzie-co zreszta zdaje sie
do zauwazenia juz jest-zobojetnienie i apatia.
.............
Czy nie jest tak- ze wiedza o zbrodni, przestepstwie nie moze byc wykorzystywana do czerpania korzysci?( szantazu np)
Czy nie jest tak ze przemilczanie przestepstwa czyni milczacych
wspolnikami zbrodni?
Zegnaj jewropo, zegnaj hameryko.
-
@Autor
Ameryka - niezależnie od tego, kto jest prezydentem - zawsze prowadzi zimną, pragmatyczną politykę zagraniczną (gospodarkę zagraniczną takoż). Zresztą, poza Reaganem i Wilsonem nie zasiadał w Gabinecie Owalnym nikt specjalnie ochoczo do Polski nastawiony (jeden z nich zasługuje na natychmiastowe odchrzczenie ulic jego imienia, za maślane oczy do Wujka Joe). Jeśli więc Polska ma coś na sojuszu ugrać, to tylko wówczas gdy Jankesi zwietrzą w tym interes na tyle opłacalny, by machnąć ręką na silniejszych graczy. Niechże więc ten interes będzie zwycięskim losem.
-
autor
200 dolarow za metr szescienny gazu?
-
autor
sorry! 400 $$!?
-
Autor&All
Pozwalam sobie wkleić przenikliwą analizę stosunków w trójkacie:USA-
Rosja-Chiny po ostatniej wielkiej konfrontacji w Radzie
Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii.
http://www.atimes.com/atimes/China/NB07Ad01.html
-
@zedisdead
"komunistyczne Chiny nigdy nie porzuciły wizji konfrontacji militarnej ze Stanami Zjednoczonymi. Dojdzie do niej w momencie zrównania arsenałów militarnych obu państw, bo takie są plany strategiczne sięgające jeszcze rządów Mao Tse Tunga".
"Nie wiem czy coś się w międzyczasie zmieniło, ale Chiny prą nieustannie i konsekwentnie do roli mocarstwa światowego."
drugie zdanie zaprzecza pierwezsemu - jesli jakies mocarstwo chce byc pierwsza potega, to nie zaatakuje nigdy drugiej, rownorzednej potegi, bo to samobosjtwo. Dlatego wlasnie USA i Rosja nigdy nie wlaczyly ze soba bezposrednio przez 50 lat.
Brednie. Chiny chca byc najwieksza potega ale wojna z USA moze to zniszczyc, tak jak konflikt Japonii z USA zniszczyl na zawsze jej mocarstwowa militarno-polityczna pozycje
-
@alfred kujot
"Tzw swiat milczy-w tem US. W tym Clinton i Obama.
Merkel i Sarkozy -premier Angli, Czech, Wegier, Szwecji, Norwegii,
Danii,Wloch,Hiszpani,itd itp."
"Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."
-
@melgibson
Trudno dzisiaj ocenić czy są to jedynie marzenia chińskich aparatczyków.
Co się tyczy przyczyn wojny amerykańsko-japońskiej, to jest o tyle ciekawy przykład, ze wynika z niego jedna pożyteczna dla nas lekcja.
Pokazuje bowiem, do jakich metod w polityce posunęła się Japonia w odpowiedzi na amerykańskie embargo na dostawy surowców. Wojna z USA nie była planowana. Japończycy swoją ekspansę skierowali na Chiny, tylko amerykanie dostrzegli w tym zagrożenie dla własnych interesów. Musieli w jakiś sposób interweniować...i przycisneli Japończyków do ściany. Potem wiadomo jak się to skończyło, chociaż Japończycy mieli inne wyjście z sytuacji: mogli zrezygnować ze swoich imperialnych ambicji. A tak wybrali drogę do samobójstwa, nawet o tym nie wiedząc.
Konkludując, to tak naprawdę nie wiemy jakie są strategiczne założenia polityki chińskiej. Będąc największym wierzycielem Ameryki z wyrównanym potencjałem militarnym Chiny moga chcieć zdominować USA w inny sposób.
Pzdr. Z
-
Janke, po co ci moje notki?
Pytanie jest oczywiście retoryczne, bo te moje "wypociny" w ilości ponad 700 sztuk nie są Jankemu do niczego potrzebne, a ich zablokowanie i uniemożliwienie mi dostępu do nich to typowy Bareizm coraz częściej objawiający się na Salonie (nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?), złośliwość, małostkowość i brak szacunku dla innych.
Przypominam, że zostałem wyautowany (mam na ten temat swoją inną teorię z wątkiem osobistym), bo:
"została nałożona na Pana inna blokada (z powodu naruszania regulaminu, punkt VI.1), uniemożliwiająca Panu wchodzenie na konto".
Cała ta dziwna historia blokady tu:
http://internaut.nowyekran.pl/post/44941,ponad-dwuletni-dorobek-na-salonie-poszedl-w-3-14-zdu
W momencie, gdy chciałem uszczegółowić te przyczyny i poznać swą niewybaczalną zbrodnię dowiedzialem się, że jestem antysemitą, bo kiedyś napisałem:
"Dość szechterowania Polski, jeśli komuś z nami nie po drodze, panie Adaś, to droga wolna, nikt tu was nie trzyma, ani ojca, ani brata, ani ciebie"
Nie chcę przypominać, że stwierdzenie to nie ma podłoża antysemickiego, bo nie wspomina o żydowskich korzeniach Adasia (o którym można na salonie tylko dobrze), a jedynie, jak w przypadku Herberta, uwypukla podłość charakteru i "ciągłość rodzinnej tradycji".
Liczę tu chociażby na wsparcie ze strony Forum Żydów Polskich, z którym zdarzało mi się dyskutować, ale nigdy z pozycji antysemity, na co przykładem jeden z "ocalałych" komentarzy na salonie skierowany w stronę blogera tego forum, który zarówno nazwiska, jak i postawy nie ma powodów się wstydzić:
"
10.11.2011 14:51
Panie Dawidzie ma Pan bardzo mądrego ojca, którego szanuję.
Jak widzę po wpisie on także może być dumny z syna.
Jesteście przykładem, że Polacy nie nienawidzą Żydów, lecz niebezpiecznych kretynów kryjących się za fasadami pochodzenia, a to już nie jest antysemityzm, lecz racjonalizm i zdrowy rozsądek.
Powodzenia
FORUM ŻYDÓW POLSKICH: Oświadczenie w sprawie 11 listopada".
Smaczku sprawie dodaje to, że zaproponowano mi dostęp do moich notek odpłatnie, o ile zrezygnuję ze swego blogerskiego prawa i ujawnię się, ewentualnie sprinterski dostęp okienkowy na 24 godziny.
Zwracam się z apelem o poparcie i rozpropagowanie w miarę mozliwości i chęci tej informacji na innych portalach, a także o zasygnalizowanie problemu na Salonie, aby nie został przemilczany.
Dzisiaj dotknęło to mnie, jutro może każdego z Was, a walka w pojedynkę jest z góry przegrana.
Internaut
Brak reakcji Salonu tylko mnie mobilizuje. Przypominam, że walczę tylko i wyłącznie o przywrócenie dostępu do mojej własnosci. O swoje będę walczył wszelkimi dostępnymi metodami.
Na początek obiecuję przypomnieć zapomnianą tu już, a przezabawną historię, jak Bogna Janke startowała w wyborach samorządowych, bo od wpisu na ten temat zaczęły się moje na Salonie problemy.
PS.
Jedyną reakcją pana Jankego jest kasowanie i blokowanie wpisów dotyczących tej sprawy na jego blogu.
Tak to walczy ten bojownik o wolność słowa w internecie. Fałsz, obłuda i podwójna moralność. Bareja wysiada.
-
do Zedizdead.
Dlaczego Ciny chcieliby dominować USA ? Już prędzej Syberię z surowcami.
-
@karamboli
Napisałem wcześniej, że taka była koncepcja Mao Tse Tunga (konfliktu militarnego z USA) i, że dzisiejsze Chiny mogą( ale wcale nie muszą) opierać sie na tej doktrynie.
Z.
-
@steve
But in both countries, an increasing number of people now advocate a Moscow-Beijing 'alliance'. The two do have countermeasures against the US, and they are capable of deterring US allies. If they are really determined to join hands, the balance of power on many world issues will begin to shift.
I o to chodzi. Wtedy będziemy potrzebni USA przeciw Rosji i TYLKO wtedy. Dopóki będą nami przekupywać Rosję, Komoruskiego i Kondonka w różnych wcieleniach żadna siła nie ruszy. A tak, trochę zielonych i naród się obudzi jak za dotknięciem czarodziejskiej róźdżki. Już widzę lemingi jak po zainkasowaniu stają się patriotami na 200 procent. A jaki patriotyzm w TVN!
-
Nowy poziom kompetencji.
Analiza geopolityczna na skale globalną, w której o Chinach (nie mówiąc o Indiach i Brazylii) wspomina się mimochodem w jednym zdaniu, wyznacza nowy poziom kompetencji w tej dziedzinie. Zresztą osobiście artykuł popieram. Wynika z niego dla mnie, że autor zna się na geopolityce tak, jak na patriotyzmie, czyli niezmiernie.
-
"Wszystko wskazuje na to, "...
Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy w momencie przesilenia w przeobrażaniu naszego świata .
Moim zdaniem znaczy to ,że rola USA maleje i będzie nadal malała.
Moim - niestety zdaniem . Niestety -szkoda,że to się dzieje .
-
Jak agenci moga byc w sojuszu z USA ?
Poland no more ! Hip Hip Uraaaaa ! Gut !
-
@orbi->06.02.2012 13:47
Mało prawdopodobne, aby posiadanie przez nas gazu i ropy w łupkach miało pozytywny wpływ na ceny paliw. Mamy węgiel - a drogi jak szlag. Przykład Norwegii uczy też, że mimo iż kraj ma ropę, to ceny paliwa są tam najwyższe. Owszem, oni dużo zarabiają, ale wysokie ceny paliwa wyżerają im z portfeli daleko więcej niż ludziom w innych częściach Europy. U nas ten mechanizm nie zadziała. Będziemy mieli własny gaz, ale bardzo drogi, przy nikłej szansie, że zarobki tutaj znacząco wzrosną.
-
Мне понравилась идея
"
Paradoksalnie obecne wysokie ceny ropy przyspieszają tę zmianę, bo finansują rozwój nowych technologii w USA. Na miejscu eksporterów należałoby zrobić wszystko, aby obecne ceny były jak najniższe."
То есть мы поднимаем цены на другое сырье, и тут....
Америка делает качественный скачек в технологии и выходит в КОСМОС:
- антигравитация
- нуль переходы
- плазменные двигатели
- рыцари-джедаи с плазменными мечами
..............................................................
Ради этого нам, кацапам, стоит потрудиться в повышении цен на сырье, потому что это РОСТ ТЕХНОЛОГИЙ!!!!!!
Переведено здесь:
http://ursa-tm.ru/forum/index.php?/topic/21317-%d0%be-%d0%b3%d0%b5%d0%be%d0%bf%d0%be%d0%bb%d0%b8%d1%82%d0%b8%d1%87%d0%b5%d1%81%d0%ba%d0%be%d0%b9-%d1%80%d0%b5%d0%b2%d0%be%d0%bb%d1%8e%d1%86%d0%b8%d0%b8/
-
@ Autor
Bardzo ważny artykuł. Dobrze, że coraz częściej porusza się tematykę paliw. Szkoda tylko szkoda, że powyższy artykuł pod względem merytorycznym jest trochę "wybrakowany". Otóż:
Cyt. "Do tej pory źródła bogactwa były podzielone: technologie miały Stany Zjednoczone i największe kraje Europy. Źródła energii znajdowały się zaś w państwach słabo rozwiniętych, czyli w krajach Azji i Afryki oraz w Rosji."
Może tak i było 50 lat temu. Natomiast dziś na 5 czołowych potęg technologicznych, trzy znajdują się w Azji (Japonia, Chiny i Korea Pd.). W każdym z tych krajów rocznie zgłasza się kilkadziesiąt razy więcej aplikacji patentowych niż w Polsce. Jeśli zaś chodzi o kraje surowcowe, to pamiętajmy o państwach Ameryki Łacińskiej, będących ważnymi dostawcami paliw: Meksyku, Wenezueli, a w niedalekiej przyszłości także Brazylii, gdzie niedawno odkryto ogromne złoża ropy.
Cyt. "Największym beneficjentem były tu oczywiście kraje arabskie, w tym Iran, i Rosja."
Przepraszam, ale od kiedy to Iran jest krajem arabskim? Z tego, co wiem, Arabowie stanowią tam 2 do 3 % populacji.
Piszę w lubczasopismach
-
26.05.2012 19:49
-
26.05.2012 12:33
-
22.05.2012 20:14
-
22.05.2012 15:37
Ostatnie notki
-
Co z tą cholerną wolnością słowa
Podstawowym atrybutem demokracji wcale nie są wybory. W wielu państwach totalitarnych wybory się odbywają i wygrywają...
26.05.2012 09:54 18 -
ROSJĘ CZEKA ŚMIERTELNE STARCIE Z USA
Republikański kandydat na prezydenta USA Mitt Romney nazwał Rosję największym geopolitycznym zagrożeniem dla...
22.05.2012 08:45 46 -
Wielka wsypa
Stefan Niesiołowski ani nie jest psychicznie chory, ani też nie jest kimś wyjątkowym w PO. Jego zachowanie to...
15.05.2012 10:30 32
Moje ostatnie komentarze
-
zapraszam. To będzie zaszczyt dla mnie
12.04.2012 15:44
-
A co nie wierzmy już na Czerskiej Kolendzie, że cytowała za gazeta.pl?
10.03.2012 22:35
-
To jednak nie Pan decyduje co jest zgodne, a co nie jest.
10.03.2012 22:32
-
Poostała, gdyż system notuje godzinę zapisania informacji, a nie jej popawiania i...
10.03.2012 11:06
-
Kłamstwo nr 1. Pierwsza nie zamieściła błędnej informacji Niezależna tylko gazeta.pl ...
08.03.2012 22:13
Najpopularniejsze notki
-
Nawrócona owieczka "Wyborczej"
komentarze: 113
-
Cyngle cytujcie dokładnie!
komentarze: 82
-
Moje nielegalne tulipany
komentarze: 67
-
Motyw
komentarze: 64
-
Akcja przeciw cenzurze w TVP
komentarze: 62
Aktywne dyskusje
-
Co z tą cholerną wolnością słowa
komentarze: 18ostatnio: PIOTREKOLEK
-
ROSJĘ CZEKA ŚMIERTELNE STARCIE Z USA
komentarze: 46ostatnio: MAREKTOMASZ
-
Wielka wsypa
komentarze: 32ostatnio: 11ADAM
-
CAR WRÓCIŁ, EUROPA LEŻY
komentarze: 16ostatnio: PIOTREKOLEK
-
Historia sama się nie robi
komentarze: 18ostatnio: SAO PAULO



Przecież nie opłacało by się wszczynać wojny o ropę , której za chwilę będą mieli pod dostatkiem.