Tomasz Sakiewicz w odpowiedzi na insynuacje senatora Jana Filipa Libickiego zapewnia, że jeśli kłamstwa na jego temat będą nadal rozpowszechniane, skieruje sprawę do sądu.

- W związku z insynuacjami i zarzutami Jana Filipa Libickiego oświadczam: Nie jestem udziałowcem firmy Rejtan. Nigdy nie pobierałem stamtąd żadnych pieniędzy. Jeżeli kłamstwa na mój temat będą się powtarzać, skierujemy sprawę do sądu, a odszkodowanie z tego powodu przekażemy na badanie sprawy katastrofy smoleńskiej. Postaramy by odszkodowanie było możliwie najwyższe– mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Sakiewicz.

Jan Filip Libicki to były poseł Prawa i Sprawiedliwości, który najpierw przeszedł do PJN, aby następnie zasilić szeregi Platformy Obywatelskiej i stać się jednym z najbardziej antypisowskich członków partii Donalda Tuska. Poseł Libicki przeprowadził „śledztwo” i ustalił, że „raport Zespołu Parlamentarnego Antoniego Macierewicza wprowadziła do obrotu – w formie książkowej - prywatna spółka Rejtan, należąca do… Tomasza Sakiewicza i jego teścia Ryszarda”. Idąc za ciosem Jan Filip Libicki stwierdził, że zarówno Tomasz Sakiewicz jak i Antoni Macierewicz najprawdopodobniej... okradają polskich obywateli zainteresowanych pracami Zespołu Parlamentarnego.

Jan Filip Libicki kłamie o czym świadczą dokumenty. Jeśli będzie powtarzał nieprawdziwe informacje, sprawa trafi do sądu.