Blog
wróg ludu
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz redaktor naczelny Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie
287 obserwujących 604 notki 1497230 odsłon
Tomasz Sakiewicz, 19 października 2016 r.

Krakali, krakali i wyCaracali

Cały postępowy świat oburzony jest aferą widelcową wywołaną przez wiceministra obrony Bartosza Kownackiego. Minister wypomniał Francuzom, że uczyli się od Polaków używać tego narzędzia niezbędnego przy jedzeniu befsztyka i paru innych mięsiw. Prawdę mówiąc, odetchnąłem, kiedy dowiedziałem się, że chodzi o widelec. Gdyby wypomniał nóż, byłoby dużo gorzej. Postępowa Francja w dobie pierwszych widelców używała noży nie  tylko do krojenia chleba. Od czasu do czasu urządzała rzeź innowierców, np. Hugenotów. Dobrze, że młody minister nie wpisał tego na nasze konto.
Francuzi oburzeni na to, że nie kupiliśmy ich helikopterów, odwołali wizytę swojego prezydenta i połowy rządu. To jednak nie pierwszy przypadek gwałtownej rejterady polityków francuskich z naszego kraju. Zamieszany w noc św. Bartłomieja Henryk Walezy uciekł z Polski po wyprawieniu kilkunastu uczt i uwiedzeniu kilkudziesięciu dwórek. Zapewne już wtedy wiedział, że nie kupimy airbusa.
Kontrakt na airbusa był opłacalny jak sojusz w 1939 r. My wzięliśmy na siebie atak Hitlera i Stalina, a Francuzi pili w okopach nasze zdrowie. Przy okazji całkiem niedawno wyszło na jaw, że zapomnieli nam powiedzieć o pakcie Ribbentrop–Mołotow. Zapewne musiał to być brak pamięci, bo służby francuskie o nim jakoś się dowiedziały. Teraz też omal nie zrobiliśmy doskonałego  interesu, kupując śmigłowce przestarzałe, ale za to dwa razy droższe niż amerykańskie. Za podstawowy atut podawano nam, że mogą zabrać najwięcej  żołnierzy z pola walki. To zresztą zawsze był atut francuskiej armii, potrafili się szybko ewakuować. Zapomnieliśmy im widać powiedzieć, że nam jednak chodzi o coś innego.
Na Francuzów nie ma się jednak co obrażać. Ciągle mają najlepsze wina i nęcąco śmierdzące sery, których nie zastąpi żaden inny ser świata, chyba że ten od owieczek Romana Kluski. Kto nie próbował, niech odłoży pensję, kupi 10 deko i będzie wiedział, o czym mówię.
Airbus to wcale nie jest czysty francuski interes. Są tam również Niemcy, a interesy robią z Rosjanami. Nic dziwnego, że kupno tego  cudu techniki sprzed pół wieku było zapłatą dla Francuzów, żeby nie sprzedawali Rosjanom okrętów desantowych. Francuzi ponieśli stratę, to Polacy musieli zapłacić. Zapewne nasz ból został szybko ukojony, kiedy dowiedzieliśmy się, że z ich poparciem Donald Tusk został królem Europy. Sprawdził się już w Polsce, to go wysłaliśmy, żeby teraz rozpieprzył Unię Europejską. Dzięki udanym negocjacjom z Brytyjczykami odciął ich  od Europy, co nie udało się do tej pory żadnemu najeźdźcy, z Hitlerem włącznie. Majstersztyk z najazdem Arabów na Zachód udał mu się bardziej niż manewr Piłsudskiego w Bitwie Warszawskiej. Trzeba przyznać, że na Ukrainie też mu się sporo udało. Putin po prostu drży przed postawą UE, d…rży ze śmiechu.
Co do Francuzów, to nie wszystko jeszcze stracone. Mają łodzie z rakietami balistycznymi. Podobno jako jedyni chcą nam przekazać do nich kody. Ja bym brał, póki dają. Na Rosjan zawsze takie pokojowe argumenty działały. Na wszelki wypadek część rakiet nazwałbym pokój, resztę braterstwo. Jak nie pomoże akcja pokojowa, to przyleci bratnia pomoc. Podobno doleci nawet do Petersburga. Rosjanie, jako naród miłujący pokój, ten język zapewne zrozumieją.

Tekst pochodzi z najnowszego tygodnika "Gazeta Polska" z dn. 19.10.2016 r.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

autor Bajek dla Marysi i Alicji, współautor książek Układ i Flaki z nietoperza oraz Partyzant wolnego słowa. www.gazetapolska.pl www.niezalezna.pl ur.31.12.1967. w latach osiemdziesiątych działał w ruchu Oazowym i Muminkowym opiekujacym się dziećmi z upośledzeniem umysłowym. Uczestnik organizacji opozycyjnych, w tym kosnpiracyjnych struktur w liceach na warszawskim Żoliborzu, Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej, NZS wydział psychologii. Współpracownik ukazujacych się w drugim obiegu "Słowa Niepodległego" i "Wiadomości Codziennych". W 1989 r. wspólzałozyciel ZChN. Wycofał się z polityki w 1991 i zajął dziennikarstwem. 1991-1992 dziennikarz "Nowego Świata", 1992 założyciel "Gazety Polskiej", następnie wieloletni szef działu ekonomicznego, a potem krajowego. Od 2005 r. redaktor naczelny. Prowadził wiele audycji w Polskim Radiu i TVP, w tym "Pod prasą, "Rozmowy Jedynki", "Trójka po trzeciej". Od 2011 red. nacz. Gazety Polskiej Codziennie, współzałożyciel Telewizji Republika.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @MIKKER Wypisuje Pan kompletne bzdury. Żaden Solorz niczego nam w programie nie zarzuca. A...
  • @PYZOL Nie wiem do Kogo Pani zwracała się z pytaniem o problemy techniczne. Generalnie staramy...
  • @Ufka Niestety nie było nawet cienia szansy. Próby załatwienia spotkania przez osoby zaufane...

Tagi

Tematy w dziale