Blog
wróg ludu
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz redaktor naczelny Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie
286 obserwujących 584 notki 1478337 odsłon
Tomasz Sakiewicz, 30 listopada 2016 r.

Najcięższy grzech

Ataki na obóz władzy są coraz intensywniejsze, ale widać też już napięcia wewnątrz tego obozu. Śmiem twierdzić, że nie mają one przypadkowego charakteru. Są całkiem liczące się media z obozu władzy, w których pokpiwanie na kolegium redakcyjnym z działań w sprawie Smoleńska, szczególnie z Antoniego Macierewicza, jest przepustką do kariery. Nie wskazuję palcem, o kogo chodzi, wyłącznie dlatego, że nie chcę wywoływać kolejnej histerii geszefciarzy przebranych w prawicowe piórka. Zwracam uwagę na bardzo niebezpieczne i demoralizujące zjawisko, które ostatecznie musi obrócić się przeciwko całej formacji. I nie chodzi o to, że Antoni Macierewicz jest wyjęty spod krytyki. Znam go już ponad 30 lat i czasem naprawdę mocno się z nim nie zgadzałem. Przyznaję, że częściej ostatecznie on miał rację, ale to teraz bez znaczenia.
Przydzielono mu najbardziej newralgiczne zadania – postawienie na nogi całkowicie rozbrojonej armii i wyjaśnienie sprawy Smoleńska. Ataki na niego są generowane nie tylko z Polski, lecz także z zagranicy. Rosjanie prowadzą wobec Polski wojnę hybrydową w sferze informacyjnej. Używają też swoich aktywów biznesowych, politycznych i po prostu szpiegowskich do rozbrajania naszej armii. Trzeba przyznać, że ostatnio im nie idzie. Powołanie obrony terytorialnej i cały ozdrowieńczy ruch wokół tej formacji bardzo podwyższają koszty jakiegokolwiek ataku na Polskę. Jest oczywiste, że nawet w razie klęski armii obrona terytorialna zamieni się w partyzantkę zadającą potężne straty przeciwnikowi. Tanimi środkami spowodowano, że Polska staje się krajem bardzo trudnym do okupowania i niełatwym do zajęcia.
Macierewicz podobnie zachowuje się w przypadku Smoleńska. Korzysta z oczywistych i jednocześnie dostępnych środków. Ponieważ większość ustaleń jest objęta tajemnicą śledztwa, zwraca uwagę na materiały jawne, niemal powszechnie dostępne, jak choćby taśmy TVP, które wprawdzie na kilka lat wyparowały z archiwów telewizyjnych, ale jednak zupełnie nie znikły. Większość rzeczy, które dzisiaj odkrywa prokuratura i komisja badająca tragedię w Smoleńsku, ustaliła wcześniej komisja sejmowa, kiedy Macierewicz działał w opozycji. Chcąc pokazać, że wiemy już sporo, oczywiście musi odwoływać się do tamtych przykładów. I to właśnie stało się przedmiotem niezwykle ostrych ataków na niego i na „Gazetę Polską”. O co chodzi? Chodzi różnym osobom o różne rzeczy. Geszefciarzom o to, że ujawnianie przez nas kolejnych informacji promuje „GP”, a nie ich. Politycznym przeciwnikom Macierewicza o dokopanie mu w tani sposób. Ale jest za granicą wielki brat, który w tych kłótniach widzi możliwość zarówno osłabienia działań Macierewicza, jak i rozbicia naszej sceny politycznej. Ostatecznie chodzi jednak nie o Macierewicza czy „GP”, lecz o Jarosława Kaczyńskiego i całą formację. Tylko do Macierewicza jest łatwiej strzelać.
Patrzę z przerażeniem na młodych ludzi, z którymi miałem koleżeńskie kontakty. Obserwuję, jak szybko ich zdemoralizowano. Aż trudno uwierzyć, że tak łatwo z nimi poszło. Jeszcze niedawno byli gotowi pracować za niewielkie pieniądze, a teraz przekreślają to, co mówili i w co wierzyli, po otrzymaniu niewielkiej podwyżki albo mało znaczącego stanowiska.
Ja już się przyzwyczaiłem do ataków, Macierewicz pewnie jest na to odporniejszy od wielu śmiertelników. Jednak niszczenia charakterów dziesiątek dobrze zapowiadających się dziennikarzy, prostactwa intelektualnego i uczenia zwykłej podłości ludzi, którzy mieli być nową elitą, darować nie wolno.

Tekst pochodzi z najnowszego tygodnika "Gazeta Polska" nr 48/2016 z dn. 30.11.2016 r.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze
NEWSY - TOP 5

O mnie

autor Bajek dla Marysi i Alicji, współautor książek Układ i Flaki z nietoperza oraz Partyzant wolnego słowa. www.gazetapolska.pl www.niezalezna.pl ur.31.12.1967. w latach osiemdziesiątych działał w ruchu Oazowym i Muminkowym opiekujacym się dziećmi z upośledzeniem umysłowym. Uczestnik organizacji opozycyjnych, w tym kosnpiracyjnych struktur w liceach na warszawskim Żoliborzu, Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej, NZS wydział psychologii. Współpracownik ukazujacych się w drugim obiegu "Słowa Niepodległego" i "Wiadomości Codziennych". W 1989 r. wspólzałozyciel ZChN. Wycofał się z polityki w 1991 i zajął dziennikarstwem. 1991-1992 dziennikarz "Nowego Świata", 1992 założyciel "Gazety Polskiej", następnie wieloletni szef działu ekonomicznego, a potem krajowego. Od 2005 r. redaktor naczelny. Prowadził wiele audycji w Polskim Radiu i TVP, w tym "Pod prasą, "Rozmowy Jedynki", "Trójka po trzeciej". Od 2011 red. nacz. Gazety Polskiej Codziennie, współzałożyciel Telewizji Republika.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale