Janusz Palikot ogłosił, że podaje nas do sądu. Chce półtora miliona za rzekome naruszenie jego dóbr osobistych. Przeanalizowaliśmy tekst, który wywołał tak duży niepokój z jego strony. Mamy dokumenty, które udowodnią każde słowo na ten temat. Kluczowym świadkiem w tym procesie będzie sam Janusz Palikot.
Jednak pojawia się tu problem wiarygodności świadka. Wiele jego zachowań nosi cechy zaburzeń psychicznych. Uporczywe obrażanie znanych osób, doszukiwania się za wszelką cenę u innych problemów alkoholowych przez kogoś, kto sam był producentem trunków, obsceniczne zachowanie w miejscach publicznych, to wszystko są jednostki doskonale opisane przez podręczniki psychiatrii. W tej sytuacji musimy powołać biegłych, którzy ocenią stan umysłu głównego świadka. Bez tego nie zadowoli nas żadna decyzja sądu. Pójdziemy nawet do Strasburga, by zbadać Palikota.
Zwracam się do Państwa z apelem o nadsyłanie nam adresów i nazwisk biegłych. Najciekawsze propozycje zostaną nagrodzone darmowym numerem kalendarza z agentem.



rozumieniem, że nieco toporne żarty mają świadczyć o doskonałym samopoczuciu autora, ale moim, i chyba nie tylko moim zdaniem, oblewa się Pan strachem.
uważam, że niepotrzebnie. z całą pewnością można stwierdzić, że kwota, której żąda Palikot (to znaczy ogłasza, że będzie żądać) ma się nijak do aktualnego orzecznictwa sądów w zakresie naruszenia dóbr osobistych osób publicznych (wystarczy przypomnieć sumy z ostatnich kilku głośnych spraw - Ziobry pozwanego w sprawie Dr G. i Koteckiej - powódki przeciwko SE za zdjęcia jej biustu).
więc mnie paniki zalecam, bo to może szkodzić na zdrowie.
PS - co ma stan umysłu Palikota do jego zarzutów, że napisał Pan nieprawdę ?
bo jeśli Pan napisał prawdę i ma Pan dowody, to po co badanie psychiatryczne?
jeśli Pan zaś kłamał i nie ma Pan dowodów na poparcie swoich słów, to Palikot może być wariatem, ale i tak Pan przegra.
no chyba, że z góry zakłada Pan taki scenariusz - sąd oddali wniosek o badanie psychiatryczne, bo to nie ma żadnego związku ze sprawą, Pan zaś będzie z tego powodu wysnuwać dowolne wnioski, na wypadek gdyby Pan jednak proces przegrał.
czekam na proces z zainteresowaniem, bo jeśli ma Pan dowody na poparcie swoich tez, to będzie to publiczny koniec Palikota - proces będzie zatem interesujący.